sam glam

Wpis

piątek, 12 kwietnia 2013

sam glam - jeszcze straszniejszy poród.

właśnie, gdyby zwykły poród nie był dostatecznie obleśny gdula z texasu wymyśliła "lepszy" patent na jeszcze bardziej naturalne wydanie dzieciaka na świat.

otóż w jej przekonaniu dla dziecka przecięcie pępowiny jest kolejną traumą, więc zamiast przecinać ją i wydalać łożysko, lepiej jest urodzić dziecko, urodzić łożysko

i zostawić ten szwarny trójkąt na powietrzu.

w ciągu 3-4, a maksymalnie 10 dni pępowina sama obeschnie i odpadnie.

gdyby ktoś zastanawiał się nad zasadnością takiego działania, służę jej słowami po polsku.

mary ceallaigh uważa, że powstają w ten sposób ładniejsze pępki, nie trzeba też dbać

o obcięte kikuty, a dodatkowo nowonarodzona kluska będzie zasilana "energią"

z łożyska. ale, żeby nie było zbyt prosto, to łożysko musi być umieszczone w odpowiednim materiale. odpada plastik i metal.

najlepiej włożyć toto do szklanej michy. pępowinę owinąć jedwabiem; ponoć po około 2-3 dniach zaczyna wonieć.

w tym miejscu tekstu artykułu włączył się u mnie czerwony kur i od razu widziałam jak pleśń

i zgniła krew przedostają się do wnętrza dziecka.

ale mary uważa, że nie ma co panikować. wszak pierwsze dni życia są najważniejsze,

a dobroci płynące z bycia uczepionym do kawałka mięcha nieocenione

dla przyszłego rozwoju. pożyjemy, zobaczymy.

ten typ porodu nazywa się lotusowym. przeprowadza się go w domach, często w basenach, więc bez torby na odpady medyczne.

czyli oszczędnie i ekologicznie.

a nazwa, cóż.. może stąd, że należy być okropnie skupionym, by łożysko i dziecko były w tym czasie na tyle blisko siebie, by ich niechcący nie przerwać.

raczej nie byłby to moment tak doniosły jak przerwanie wstęgi na nowej autostradzie.

jeśli ktoś chce być blisko natury i wierzy, że mimo pozostawienia wstęgi dziecko będzie całe i zdrowe, to "wolnoć, tomku, w swoim domku".

ciekawam, co ojcowie na to?

czy tylko na filmach mdleją, będąc świadkami nadejścia potomków?

i czy patrzenie prze kilka dni na kawał coraz bardziej woniejącego mięcha nie poruszy w nich nieznanych dotąd strun delikatności?

a może widok ten zahartuje ich na tyle, że zmienią swoje nawyki żywieniowe z sałaty na tatar?



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
samglam
Czas publikacji:
piątek, 12 kwietnia 2013 11:50

Polecane wpisy